Mirosław Sośnicki
Mirosław Sośnicki jest autorem z pożądanym stażem ma na swoim koncie wiele sztuk teatralnych i scenariuszy filmowy oraz trzy powieści : ”Wzgórze Pana Boga”, „Astrachowka” i „Miłość, tylko miłość”. Mieszka on w Jugowicach w Górach Sowich. A ja za chwilę przedstawię jego czwartą powieść.
Tytuł „Modżiburki dwa” nic nam nie mówi może trochę przybliża nam treść obrazek na okładce na której są dwa patykowi ludzie przeciwnych płci trzymający się za ręce.
Jak pisze autor „Modżiburki bardzo się kochają. I na tym można by zakończyć tę opowieść. Ale szkoda kończyć, kiedy się dopiero zaczęło.” Dlatego rozbudujmy to zdanie.
Istnieją dwa Modżiburki :Modżiburek Większy, czyli on, bo jest większy i starszy oraz Modżiburek Mniejszy, czyli ona, bo jest mniejsza i młodsza. Modżiburkowy świat rządzi się swoimi zasadami, bo przecież są w nim tylko dwa Modżiburki i tak na przykład Modżiburek Mniejszy ma wszystkiego więcej niż pól by temu drugiemu nie było smutno, że on taki malutki.
Modżiburkom było przeznaczone się spotkać i się kochać, kochać do granic możliwości także ma się wrażenie, iż tą miłością oddychają i żyją. Modżiburki rozumieją sie bez słów, martwią się wzajemnie o siebie, gdy się nie widzą. Właściwie Modżiburki widzą tylko siebie, lubią swoje towarzystwo, razem wykonywać prace domowe, proste gesty i słowa sprawiają, iż ich uczucie jest bajkowe, magiczne, lecz w dalszym ciągu dzieje się to w Polsce, w prawdziwym świecie. Modżiburków nie dotyczy czas ani stres, Modżiburki mają siebie i to wystarczy.
Czytając powieść ma się wrażenie jakby to był wiersz ale wierszem nie jest. W kilku prostych słowach autor potrafi wyrazić więcej niż 100 stronach innych opowieści. Nie jestem miłośniczką romansów, bo w większości nich bohater użalają się nad swoim losem, są ckliwymi romantyczkami marzącymi o księciu z bajki. Tu tego nie ma bohaterowie się kochają i dobrze i z trym w Modżiburkowym świecie. Drugie zdziwienie wywołał u mnie fakt, iż napisał to mężczyzna może właśnie przez to opowieść ta jest inna niż wszystkie o miłości.
Polecam każdemu komu znudziły się stare romansowe schematy i chce przeczytać coś zupełnie nowego o miłości może nie wyśnionej ale prawdziwej. Historia ta oczaruje każdego.
Tytuł „Modżiburki dwa” nic nam nie mówi może trochę przybliża nam treść obrazek na okładce na której są dwa patykowi ludzie przeciwnych płci trzymający się za ręce.
Jak pisze autor „Modżiburki bardzo się kochają. I na tym można by zakończyć tę opowieść. Ale szkoda kończyć, kiedy się dopiero zaczęło.” Dlatego rozbudujmy to zdanie.
Istnieją dwa Modżiburki :Modżiburek Większy, czyli on, bo jest większy i starszy oraz Modżiburek Mniejszy, czyli ona, bo jest mniejsza i młodsza. Modżiburkowy świat rządzi się swoimi zasadami, bo przecież są w nim tylko dwa Modżiburki i tak na przykład Modżiburek Mniejszy ma wszystkiego więcej niż pól by temu drugiemu nie było smutno, że on taki malutki.
Modżiburkom było przeznaczone się spotkać i się kochać, kochać do granic możliwości także ma się wrażenie, iż tą miłością oddychają i żyją. Modżiburki rozumieją sie bez słów, martwią się wzajemnie o siebie, gdy się nie widzą. Właściwie Modżiburki widzą tylko siebie, lubią swoje towarzystwo, razem wykonywać prace domowe, proste gesty i słowa sprawiają, iż ich uczucie jest bajkowe, magiczne, lecz w dalszym ciągu dzieje się to w Polsce, w prawdziwym świecie. Modżiburków nie dotyczy czas ani stres, Modżiburki mają siebie i to wystarczy.
Czytając powieść ma się wrażenie jakby to był wiersz ale wierszem nie jest. W kilku prostych słowach autor potrafi wyrazić więcej niż 100 stronach innych opowieści. Nie jestem miłośniczką romansów, bo w większości nich bohater użalają się nad swoim losem, są ckliwymi romantyczkami marzącymi o księciu z bajki. Tu tego nie ma bohaterowie się kochają i dobrze i z trym w Modżiburkowym świecie. Drugie zdziwienie wywołał u mnie fakt, iż napisał to mężczyzna może właśnie przez to opowieść ta jest inna niż wszystkie o miłości.
Polecam każdemu komu znudziły się stare romansowe schematy i chce przeczytać coś zupełnie nowego o miłości może nie wyśnionej ale prawdziwej. Historia ta oczaruje każdego.

Ciekawa i świeża perspektywa :)
OdpowiedzUsuńJuż dawno nie przeczytałam takiej fajnej recenzji! ;] Możesz być pewna, że poszukam tej książki!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, Klaudia Karolinka Klara.
Urzekająca historia o niecodziennej miłości dwojga ludzi..książka bardzo mi sie podobała ...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Niewątpliwie najpiękniejszą w historii literatury jest zawsze tematyka miłosna .Taką niecodzienną miłość dwojga ludzi ukazuje nam autor w Modżiburkach..książke czyta się dobrze,fabuła wciaga.. książki autorstwa Pana Mirosława Sośnickiego a przeczytałam wszystkie uważam za wyjątkowe, przywracają wiarę w dobro i sens życia.
OdpowiedzUsuń