
Jest to japońskie anime stworzone w 2009 roku przez Toshihiko Tsukiji jako 12. odcinkowa seria.
Jest to połączenie gatunków ecchi (czyli dla starszych chłopców lecz bez konkretów erotycznych), yuri (czyli związki lesbijskie) i komediowego.
Natsuru Senou to chłopak chodzący do liceum koedukacyjnego. Dostaje od koleżanki, w której potajemnie się kocha, pluszaka z serii Entrails Animals, tygryska z flakami na wierzchu. I to początek jego kłopotów, bo gdy się budzi okazuje się, że coś mu znikło i coś urosło na klatce piersiowej, czyli stał się dziewczyną. Tak macie racje Japończycy to dopiero mają problemy !
Na swojej ręce ma niebieską bransoletkę a maskotka zaczyna mu tłumaczyć, że właśnie stał/a się
wojownikiem o wolność, sprawiedliwość... tak znamy to z popularnej w naszym kraju serii „Czarodziejka z księżyca” i zresztą nawet strój ma podobny.
Początkowo nie panuje nad przemianą i przez co tygrysek wielokrotnie oberwał (trzeba się wyżyć na maskotce jak nie na ludziach) i zaczyna panować nad swoją mocą Zauberem, czyli magią.
Spotyka też inne wojowniczki. Miłą i spokojną Akane, która po przemianie rozwala wszystko na swojej drodze pistoletem i klnie niczym rodowity kibol i też jest z niebieskich. Shizuku będącą przewodniczącą biegającą z mieczem oraz Mikoto przyjaciółkę z dzieciństwa Natsuru obie z drużyny czerwonej. Podzielone na drużyny powinny ze sobą walczyć. Co łączy te wojowniczki? Wszystkie kochają się w Natsuru chłopaku. Ale o jego/jej serce walczy też Sakura dziewczyna od pluszaka tyle, że o jego żeńskie serce jak i każdy chłopak w okolicy. Co z tego wyniknie? Niesamowita komedia.
Piękna kreska, niesamowite sceny walki jak i te najważniejsze sytuacje pomiędzy bohaterami - romantyczne. No i oczywiście sceny komediowe, rozmowy pluszaków, które nie są cenzurowane i brutalny podryw czerwonowłosej Akane .Tej bohaterki nie da się nie lubić, choć w życiu nikt nie chciałby ją spotkać po transformacji głownie dlatego, że by nie przeżył. Boska seria od której boli brzuch od śmiania i to niesamowite zakończenie. Nic więcej nie powiem po za tym.
Polecam każdemu kto lubi lub chce polubić anime to najlepszy wybór jeśli chodzi o komedie. Koniecznie obejrzyjcie.
Jest to połączenie gatunków ecchi (czyli dla starszych chłopców lecz bez konkretów erotycznych), yuri (czyli związki lesbijskie) i komediowego.
Natsuru Senou to chłopak chodzący do liceum koedukacyjnego. Dostaje od koleżanki, w której potajemnie się kocha, pluszaka z serii Entrails Animals, tygryska z flakami na wierzchu. I to początek jego kłopotów, bo gdy się budzi okazuje się, że coś mu znikło i coś urosło na klatce piersiowej, czyli stał się dziewczyną. Tak macie racje Japończycy to dopiero mają problemy !
Na swojej ręce ma niebieską bransoletkę a maskotka zaczyna mu tłumaczyć, że właśnie stał/a się
wojownikiem o wolność, sprawiedliwość... tak znamy to z popularnej w naszym kraju serii „Czarodziejka z księżyca” i zresztą nawet strój ma podobny.
Początkowo nie panuje nad przemianą i przez co tygrysek wielokrotnie oberwał (trzeba się wyżyć na maskotce jak nie na ludziach) i zaczyna panować nad swoją mocą Zauberem, czyli magią.
Spotyka też inne wojowniczki. Miłą i spokojną Akane, która po przemianie rozwala wszystko na swojej drodze pistoletem i klnie niczym rodowity kibol i też jest z niebieskich. Shizuku będącą przewodniczącą biegającą z mieczem oraz Mikoto przyjaciółkę z dzieciństwa Natsuru obie z drużyny czerwonej. Podzielone na drużyny powinny ze sobą walczyć. Co łączy te wojowniczki? Wszystkie kochają się w Natsuru chłopaku. Ale o jego/jej serce walczy też Sakura dziewczyna od pluszaka tyle, że o jego żeńskie serce jak i każdy chłopak w okolicy. Co z tego wyniknie? Niesamowita komedia.
Piękna kreska, niesamowite sceny walki jak i te najważniejsze sytuacje pomiędzy bohaterami - romantyczne. No i oczywiście sceny komediowe, rozmowy pluszaków, które nie są cenzurowane i brutalny podryw czerwonowłosej Akane .Tej bohaterki nie da się nie lubić, choć w życiu nikt nie chciałby ją spotkać po transformacji głownie dlatego, że by nie przeżył. Boska seria od której boli brzuch od śmiania i to niesamowite zakończenie. Nic więcej nie powiem po za tym.
Polecam każdemu kto lubi lub chce polubić anime to najlepszy wybór jeśli chodzi o komedie. Koniecznie obejrzyjcie.




Nie ogladam mangi, ale byłam kiedyś przypadkiem na Krakonie, i podobała mi się atmosfera konwentów :)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za yuri. Kiedyś oglądałam jedno anime yuri i mi się bardzo nie podobało :P Ale ogólnie anime kocham więc trzeba samemu każde ocenić :)
OdpowiedzUsuń