5.10.11

        Piotr Jaźwiński
"Oficerowie i dżentelmeni"

Piotr Jaźwiński jest absolwent Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego, obecnie pracuje nad doktoratem na temat kadry oficerskiej Wojska Polskiego w latach 70-tych XX wieku. I jak można wyczytać z tej książki ta praca to nie tylko obowiązek, ale też pasja i przyjemność.
Historia chyba każdemu kojarzy się głównie z wielką nudą, którą nie dość że trzeba umieścić w czasie to jeszcze musisz pamiętać kto, co i jak? A nauczyciele dają ci suchy wykład, którym nie sposób się zainteresować. Na cale szczęście „Oficerowie i dżentelmeni” nie należą do tego typu wykładów. 
Książka ta opowiada o wszystkim co dotyczyło oficerów od uzbrojenia i tradycji kawalerii zaczynają a kończąc na zabawach po służbie oraz ślubach i pogrzebach. Cóż początek opowiadający o półkach ułańskich, wyposażeniu oraz organizacji kawalerii za bardzo mnie nie wciągnął, ale i im dalej w las tym lepiej. 
Otóż jak pisze autor z jednego ze źródeł: „Pan Bóg najpierw stworzył Polskę, Napoleona, Pułk Szwoleżerów Gwardii, Virtuti Militari i Marszałka Piłsudzkiego ”, a później z tego utworzyła się Kawaleria Polska. Tak więc, też po kolei trzeba zacząć czytać na początek dowiemy się jakie cechy powinien mieć młody oficer, jakie wyposażenie i jak wyglądało pole bitwy od strony strategicznej. A po bitwie można odpocząć w kasynie oficerskim i sprawdzić się jako „pistolet”, napić się i wyleczyć kaca bo przecież o 5 pobudka. „Pan pułkownik pozwoli, że przejdziemy dalej”. Zobaczymy jakie sporty uprawiali ułani oraz co musi zrobić, by móc ożenić się z ukochaną i jakie warunki musi spełniać wybranka. Jak należy zachować się w obecności dowódców i osób dostojnych? Co to za zasada świętych KKK obowiązywała w życiu prywatnym? Na te oraz wiele innych ciekawostek znajdziecie odpowiedz w tej książce.
Jest to z pewnością wielka gratka dla każdego miłośnika historii jak i osoby która chce poczytać o rożnych ciekawostkach dotyczących kawalerii oraz o ludziach w niej służących, ich manierach i życiu prywatnym. Książka wciąga pomimo, że nie jest żadną powieścią przygodową, lecz należy do literatury faktu. Nie wiem co dokładnie sprawia, że miło się ją czyta. Może zabawne momentami wstawki od autora czy to, że jest napisana lekkim i przyjemnym językiem, a może ciekawie pokazane życie osób, które budowały nasz kraj. Najlepiej sprawdzić to samemu.
Szczerze polecam a za chwilę dowiecie się dlaczego ;)

2 komentarze:

  1. No właśnie, historii w szkole nie cierpiałam, ale o dziwo książki historyczne lubię. Szczególnie takie, które ukazują sprawy, o których nie przeczytam np. w podręcznikach. Zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W przeciwieństwie do przedmówczyni zawsze lubiłam historię, dlatego też powieści z zabarwieniem historycznym mają dla mnie dużą wartość. Dlatego chętnie przeczytałabym "Oficerów i dżentelmenów". No i podoba mi się przytoczone przez Ciebie zdanie: "Pan Bóg najpierw stworzył Polskę, Napoleona, Pułk Szwoleżerów Gwardii, Virtuti Militari i Marszałka Piłsudskiego".
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń