
Zmrok
Oryginalny tytuł to „ Nightlight: a parody”, czyli parodia „Zmierzchu”. Książka podpisana przez znane pismo satyryczne – Harvard Lampoon.
Fabuła wygląda następująco: Belle Goose przeprowadza się do ojca, a co za ty idzie zmienia szkołę, poznaje Edwarta Mullena, którego od razu uznaje za wampira i się w nim zakochuje. Mullen oczywiście wampirem nie jest tylko szkolna fajtłapą i kujonem. Belle nie przyjmuje tego do wiadomości i próbuje go zdobyć i bla bla bla… Schemat tej książki nie jest ważny, bo jest znany. Ważne są dialogi i portrety psychologiczne postaci. Stylistycznie książka poprawna, dialogi przeciętne (na tym samym poziomie co utwór Stephenie Meyer) sparodiowani zostali dobitnie główni bohaterowie. Belle to narcystyczna idiotka niezdolna do prawidłowego oszacowania rzeczywistych relacji z innymi ludźmi. Wmawia sobie, że wszystkie koleżanki jej zazdroszczą i chcą się przyjaźnić a każdy facet na nią leci, gdy tak naprawdę zostaje uznana za natrętną dziwaczkę. Edwart jest niedojrzały dzieciakiem obsesyjnie bojącym się zarazków (s. 19 „- Przeklęte zarazki, znów groźba zarazy! Edwart z Antyseptem se z nimi poradzą!”), maniakiem gier komputerowych, kujonem i szkolnym wyrzutkiem. To anty-Julia i anty-Romeo. Brzydka zakochała się w frajerze, konwencja została złamana. „Zmrok” to parodia satyryczna, nie humorystyczna. Nie musi śmieszyć tylko polemizować. W tej kategorii jest bardzo dobra. To nie utwór dla mas a dla specyficznego czytelnika.
Chyba sięgnę po tą książkę ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś zaczęłam czytać, oddalam ją koleżance po ok. 60 stronach. Mimo, iż Zmierzch bardzo lubię to nie szaleję za nim jak "fanki Edzia" czy "Dżejkiego".
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam :)
Och, ta książka to totalna katastrofa... Bardzo mi się nie podobała.
OdpowiedzUsuń