"Sukienka z mgieł"
Autor: Joanna M. Chmielewska
Czy koty paczą czy nie paczą w tej lekturze nie ma
najmniejszego znaczenia. Ważne jest, że koty są bo „Weronikę wychowały koty”.
Poznajemy historię dziewczynki, której rodzice byli zbyt zajęci swoimi
lekarskimi karierami, aby dużo czasu poświęcać swej córce. Dziewczynki o której
już można powiedzieć po pierwszych stronicach książki, że ma w sobie coś nie
magicznego, a eterycznego. Nie potrafi miotać klątwami, zmieniać ropuchy w
królewiczów czy na odwrót, ale rozmawia z wierzbami, wyczuwa zwierzęta , nie
depcze kwiatów bo to je boli. W miarę przeczytanego tekstu dziecko staję się równie
wrażliwą i mądrą i piękną kobietą. Właścicielką kawiarni Piwnica pod Liliowym
Kapeluszem. W tym samym czasie poznajemy losy jeszcze jednej kobiety, której
postać moim zdaniem, bardziej zapada w pamięć czytelnika. Krycha, która tak
naprawdę jest Anastazją i dorasta do swojego imienia, nie miała w życiu łatwo .
Dorastała w patologicznej rodzinie, nie mogła iść do liceum bo ważny jest zawód
a nie jakieś fanaberie z nauką. Przez lata wpatrywała się w wiecznie pijanego „tatusia”
i bitą matkę, obiecując sobie, że wyrwie się z tego „gówna” po czym sama w nie
wpadła zachodząc w ciążę mężczyzną pokroju jej ojca. Jak w „Granicy” im bardziej nienawidzimy życia rodziców tym
szybciej sami powielamy ten schemat.
Trudno jest mi jednoznacznie zakwalifikować tę książkę. Bez wątpienia jest to literatura kobieca, ale
na pewno nie miłosna. Joanna Chmielewska na kartach swojego dzieła pokazał, że
kobieta bez mężczyzny poradzić sobie może. I że to nawet często właśnie przez
swoich partnerów, można dojść do momentu, którym pogardzać się samą sobą. Z historii Weroniki dowiadujemy się, iż nie można
żyć według marzeń innych. We wszystkim
co się robi trzeba odnajdywać samego siebie bo inaczej nigdy nie będzie się szczęśliwym.
Natomiast z metamorfozy Anastazji czerpiemy lekcję, że siła do kierowania
własnym losem tkwi w nas. I dzięki niej można wyjść z każdego „gówna”.
Choć sama nie jestem miłośniczką tego rodzaju literatury to
nie żałuję, że ją przeczytałam, to na pewno nie był stracony czas. Polecam
kobietą. I tym małym o tym dużym.
wydawnictwo: MG
data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7779-076-2
liczba stron: 231
język: polski
typ: papier
data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7779-076-2
liczba stron: 231
język: polski
typ: papier
Serdecznie dziękuję za możliwość przeczytania książki
wydawnictwu: 

Lubię czytać książki polskich autorów. Może kiedyś sięgnę po książkę p. Chmielewskiej, bo wydaje się interesująca :)
OdpowiedzUsuńCo to znaczy "paczą"?
OdpowiedzUsuńMoże miałaś na myśli patrzą lub płaczą?
Miałam na myśli, ze jestem tworem popkultury:)
OdpowiedzUsuńOd dawna mam ochotę na tę książkę, na pewno ją przeczytam :)
OdpowiedzUsuńNarobiłaś mi na nią ochoty . ^^
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Swego czasu było na blogach sporo recenzji tej książki, jednak ja jakoś nie mam na nią ochoty ;)
OdpowiedzUsuń