15.10.12

Studnia bez dnia

Studnia bez dnia

Autor: Katarzyna Enerlich

Autorka w dzieciństwie zaplanowała, że zostanie dziennikarką, a potem napisze książkę. To pierwsze udało się znacznie wcześniej, bo zadebiutowała w wieku 12 lat artykułem o swoim rodzinnym Mrągowie, opublikowanym na łamach Płomyka. Drugie marzenie, to o własnej książce, właśnie realizuje.
Początek historii skojarzył mi się z tytułem innej książki ”Kup kochance męża kwiaty”. Marcelina, zadowolona z życia kobieta, dorabia na renowacji mebli, ma kochającego męża, z który spędza miłe chwile. Wszystko zmienia się w chwili, gdy odbiera telefon od wielbiącego męża. Dzwonił przez przypadek. I przez to właśnie słyszała jego miłosne spotkanie z kochanką oraz jego zapewnienia, że porzuci żonę. Pięknie prawda. Ale los boleśnie z niego zakpił i w drodze do domu miał wypadek i w śpiączce wylądował w szpitalu. Po jakimś czasie mężczyzna umiera, a żona zdaje sobie sprawę, że kochanka jest taka sama jak ona, też go kochała, też płacze po jego śmierci. I tak rywalki stały się przyjaciółkami. Okazało się, że obie je oszukiwał. Marcelinę, że się kochają, Natalię Annę, że będzie mieć z nią dziecko. Marcelina musi podjąć lepiej płatne zajęcie i tak trafia na stoisko z pamiątkami Tadeusza. I tu wkrada się legenda i los znowu macza swe palce...
I patrzę na okładkę i widzę Toruń i czytam zapowiedź, a tam Toruń. To już daje przeczucie, że powinnam przeczytać. Zaczynam czytać a tam Anuszka z mojego ukochanego „Mistrza i Małgorzaty” olej rozlewa. Kolejny powód by czytać dalej. I było warto. Powieść ciekawa i raczej nietypowa. Za duży plus uważam fotografie Torunia, które spotyka się w książce co kilka stron i jako komentarz dodam, że lodziarnia z ostatniego zdjęcia rzeczywiście jest świetna. Ale opisy również są na plus, realistyczne oraz nie nudzą nas podczas czytania. Marcelina, główna bohaterka również nie wygląda szaro w tej książce, uważam ją za ciekawą postać, którą chciałaby spotkać jeszcze raz. Akcja po śmierci męża/kochanka nabiera tempa i pewnie miłośników akcji przyciągnie dopiero w tym momencie, choć mnie bardziej ciekawił początek.
I wróćmy do okładki z nocnym Toruniem i ważnym pierścienie, o którym dowie się ten kto książkę przeczyta.
Polecam jako lekką, wakacyjną lekturę, przy której można się zrelaksować.


wydawnictwo: MG
data wydania: czerwiec 2012
ISBN: 978-83-7779-080-9
język: polski
typ: papier


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu:
 

1 komentarz: