"Smutek"Clive Staples Lewis
Syn prawnika, Alberta Jamesa Lewisa i córki anglikańskiego pastora Florence (Flory) Augusty Lewis z domu Hamilton. Pochodził z rodziny anglikańskiej, lecz później stał się ateistą. W wieku 19 lat brał udział w pierwszej wojnie światowej we Francji. Po powrocie z wojny podjął studia na uniwersytecie oksfordzkim gdzie związał się z kręgiem Inklingów, do którego należał też m.in. J. R. R. Tolkien. Jego żona umarła na raka, w cztery lata po zawarciu z nim małżeństwa . Stworzył cykl fantasy dla dzieci „Opowieści z Narnii” oraz eseje religijno-filozoficzne.
Każda z filozoficznych książek zachęca minie do zapoznania się z jego biografią . Co zadecydowało ,że poruszył ten problem, uczucie tak a nie inaczej? Gdy Lewis zawiera małżeństwo z Joy Davidman przebywała ona w szpitalu, chora na raka. Wiedział ,że ich małżeństwo nie potrwa długo ,że czas życia jego żony zbliża się ku końcowi.
Nie znajdziecie tu prostych odpowiedzi jak sobie poradzić ze smutkiem, który nas otacza. W sposób niezwykle empatyczny przedstawia swoje uczucia autor ,sposób patrzenia na świat po stracie ukochanej osoby. Nie poucza ,nie dyktuje co powinniśmy zrobi jak sie czuć i radzić z reakcjami innych ludzi.
Na początku był strach, problem z wiara i próba zapomnienia. Przechodził przez wszystkiego fazy smutku, jego ewoluuje.. Nawet będą głęboko wierzącym katolikiem chciał z początku krzyczeć i złorzeczyć na Boga ,lecz ostatecznie właśnie w wierze znalazła pocieszenie, którego szukał.
Lewis nie stworzył książki którą pochłonie się raz, dwa trzeba do niej podejść z pełnym skupieniem i zrozumieniem dla osoby odsłaniającej swoją duszę i odkrywającą swój ból. Powieść ta głęboko nas porusza. Myślę ,że każda osoba ,która odczuwa stratę odnajdzie w autorze bratnią duszę ale polecała bym by zapoznać sie z nią po jakimś czasie mogła by wywołać efekt odwrotny.
Każda z filozoficznych książek zachęca minie do zapoznania się z jego biografią . Co zadecydowało ,że poruszył ten problem, uczucie tak a nie inaczej? Gdy Lewis zawiera małżeństwo z Joy Davidman przebywała ona w szpitalu, chora na raka. Wiedział ,że ich małżeństwo nie potrwa długo ,że czas życia jego żony zbliża się ku końcowi.
Nie znajdziecie tu prostych odpowiedzi jak sobie poradzić ze smutkiem, który nas otacza. W sposób niezwykle empatyczny przedstawia swoje uczucia autor ,sposób patrzenia na świat po stracie ukochanej osoby. Nie poucza ,nie dyktuje co powinniśmy zrobi jak sie czuć i radzić z reakcjami innych ludzi.
Na początku był strach, problem z wiara i próba zapomnienia. Przechodził przez wszystkiego fazy smutku, jego ewoluuje.. Nawet będą głęboko wierzącym katolikiem chciał z początku krzyczeć i złorzeczyć na Boga ,lecz ostatecznie właśnie w wierze znalazła pocieszenie, którego szukał.
Lewis nie stworzył książki którą pochłonie się raz, dwa trzeba do niej podejść z pełnym skupieniem i zrozumieniem dla osoby odsłaniającej swoją duszę i odkrywającą swój ból. Powieść ta głęboko nas porusza. Myślę ,że każda osoba ,która odczuwa stratę odnajdzie w autorze bratnią duszę ale polecała bym by zapoznać sie z nią po jakimś czasie mogła by wywołać efekt odwrotny.
tłumaczenie: Jadwiga Olędzka
tytuł oryginału: A Grief Observedwydawnictwo: Esprit
data wydania: listopad 2009
ISBN: 978-83-61989-01-1
liczba stron: 120
język: polski
typ: papier
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz