23.8.11




WSCHODZĄCY KSIĘŻYC

Keri Arthur




Keri Arthur jest wielokrotnie nagradzaną pisarką (w 2006 roku nominowana była do nagrody P.E.A.R.L.)  światowych bestsellerów z gatunku fantasy,  romansu paranormalnego oraz  cyklu zew nocy, który owa książka zapoczątkowuje. Lecz jeśli spodziewacie się zwykłego romansidła dla nastolatek to muszę was rozczarować. Nie dostaniecie go tutaj. Nie ma tu nastolatki marzącej o księciu na biały koniu, lecz dorosła kobieta uprawiająca seks podczas gorączki pełni księżyca nie koniecznie z jednym partnerem. Ta pełnia da o sobie znać gorzej niż poprzednie, ale zacznijmy od początku.
Akcja toczy się w bliżej nieokreślonej przyszłości. Na świecie są wampiry i wilkołaki oraz inne paranormalne rasy, które choć nie przepadają za sobą, mogą normalnie egzystować wśród ludzi, bez ukrywania się. Główna bohaterka to Riley Janson w połowie wilkołak, w połowie wampir, choć jej wilcza natura dominuje. Przez co została ona wraz z bratem bliźniakiem Rhonem wyrzucona ze sfory. Poznajemy ją ratującą personel klubu przed dzieciakami zmienionymi w wampiry, przy użyciu obcasów. Ale to nie koniec ekscesów tego piątkowego wieczoru na wycieraczce znajduje nagiego , ubłoconego ,ale niewzykle przystojnego wampira. I tu się zaczynają prawdziwe kłopoty,  nie żeby nie chciała potraktować go jako prezentu, lecz jest wmieszany w sprawę zaginięcia jej brata . Który jest strażnikiem w Departamencie Innych Ras w Mebourne. Ma przeczucie, że ta misja mogła go przerosnąć, dlatego bierze sprawę w swoje łapy. A na dodatek szef uwziął się by ona również została stażniczką.
Szybkie zwroty akcji sprawiają, że czytelnik nie może się nudzić. Postacie w książce są barwne; żądne krwi lub/i seksu, a wybierając swojego ulubionego możemy mieć z tym niemały problem. Polecam wszystkim wielbicielom fantastyki napisanym ostrym językiem, zdecydowanie dla nieco doroślejszego czytelnika
.

3 komentarze:

  1. Też się bawiłam zadziwiająco dobrze podczas lektury, chociaż połowę scen erotycznych jednak bym wycięła - ale może jestem zbyt pruderyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystko to kwestia gustu. Ja wolę gdy o nie których rzeczach mówić wprost ,otwarcie. Poza tym w Riley najbardziej podoba mi się ,że nie jest słabiutką kobietką ,którą non stop trzeba chronić tylko sama się za wszystko bierze. Lubię mocne charaktery.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od jakiegoś czasu mam ochotę na tą serię. Chyba się w końcu zdecyduję :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń